A pan wędruje zupełnie sam zapytała
„A pan wędruje zupełnie sam zapytała pani Weldon.
Cóż! Już nie po raz pierwszy odbywam tę drogę! odparł Amerykanin. W odległości dwustu mil stąd leży duża farma, hacjenda SanFelice, która należy do jednego z moich braci. Właśnie tam jadę w sprawach handlowych i jeżeli zechcecie mi państwo towarzyszyć, spotkacie się na pewno z dobrym przyjęciem. Dostaniecie tam również środki lokomocji, które umożliwią wam dotarcie do miasta Atacama. Mój brat z przyjemnością wyświadczy wam tę przysługę.
Ta wspaniałomyślna propozycja usposobiła wszystkich przychylnie wobec Amerykanina, ten zaś ciągnął dalej, zwracając się do pani Weldon
Czy ci Murzyni są waszymi niewolnikami i wskazał ręką Toma i jego towarzyszy .
W Stanach Zjednoczonych zniesiono już niewolnictwo odparła żywo pani Weldon. Na Północy nie mamy już od dawna niewolników, a Południe poszło za przykładem Północy!
Słusznie odparł Harris. Zapomniałem, że wojna w 1862 roku rozwiązała tę ważną kwestię. Proszę zatem o wybaczenie
dorzucił Harris z lekkim odcieniem ironii, właściwym mieszkańcom Południa, gdy mówią o Murzynach. Lecz widząc tych dżentelmenów na służbie u pani. przypuszczałem...
Nie są i nigdy nie byli u mnie na służbie odparła poważnie pani Weldon.“(11)
<<<< Wiele mówiąca jest
| Zdając sobie sprawę >>>>